Tęsknię za latem. Za upałem. I za nagością. Za brakiem majtek pod przewiewną sukienką. I trochę też za naszymi letnimi przygodami związanymi bezpośrednio z „łatwym dostępem do żony”. Tak… latem zawsze jestem łatwo dostępna. Latem udaje nam się to, co nie udaje się zimą. Latem „zakazany owoc” jest blisko. Bardzo blisko – dosłownie na wyciągnięcie ręki.To było parę lat temu. Jeszcze mieszkaliśmy wtedy we Wrocławiu. Pamiętam doskonale, bo i trudno zapomnieć.Wrocławski tramwaj. I my, zmęczeni długą wycieczką po mieście, wracający z Rynku do domu. W sumie nie daleko stamtąd na Krzyki. Jak by się uprzeć, w niecałą godzinkę można by dojść piechotą. Ale byliśmy już wtedy zbyt zmęczeni. I upał stawał się coraz bardziej dokuczliwy.Nie, nie. Nie tym razem. Dość łażenia. Podjedziemy tych parę przystanków tramwajem.W tramwaju tłok. Straszny tłok.Ledwie się zmieściliśmy.Udało nam się wepchnąć w kącik, na samym końcu drugiego wagonu.Wokół pełno ludzi. Upał nieznośny. Natężenie zarówno dźwięków jak i przeróżnych zapachów wymieszanych ze sobą. Nadmiar bodźców.Pomyślałam – schowam się. Schowam się w Jego ramionach.On oparł się plecami o ścianę tuż przy oknie, a ja przytuliłam się do Niego mocno, obejmując Go w pasie obiema rękami. Tak. Tu będzie mi dobrze. Bezpiecznie.O ja naiwna…Chciałam uciec od nadmiaru bodźców i wrażeń. Tymczasem……poczułam bliskość ukochanego ciała.Jego dłoń dotykająca niby przypadkowo mojego pośladka. Przez sukienkę wprawdzie, ale jednak.Oparty plecami o ścianę czuł się na tyle swobodnie, by utrzymać w równowadze nas Read more…
Wdowa 2, tylko dla miłośników butów na wysokiej szpilce i pończoch.
posted by: adminZnowu pozwoliłam Arturowi odpocząć parę dni. Dałam mu czas na nabranie sił i wolny czas. Faceci czasami potrzebują kilku dni spokoju dla podniesienia poziomu hormonów. Ostatnio dużo czasu poświęciłam na sprawy zawodowe. Pracowałam jako osobisty doradca finansowy ds. kluczowych klientów. Prezencja i dobre pierwsze wrażenie to podstawa w tym fachu. Miałam tylko kilku kontrahentów, za to bardzo ważnych dla firmy. Czasami, ze względu na brak czasu, prowadzę spotkania wideo-konferencyjne. Lubię taką formę komunikacji, ponieważ pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu, a ja mogę prowadzić rozmowy nawet z domu.Dzisiaj rano przyszedł do mnie szef i powiedział, że poprowadzę rozmowę z nowym klientem. To miała być ważna rozmowa i szef poprosił, aby się do niej odpowiednio przygotowała. Dwadzieścia milionów na rachunku to łakomy kąsek. Pozwolił abym wyszła wcześniej z pracy i poprowadziła rozmowę z domu. Wtedy jestem bardziej na luzie i lepiej mi się rozmawia.Po drodze zrobiłam zakupy w supermarkecie. Ponieważ godzina była już późna, musiałam się pośpieszyć.Wchodząc po schodach na klatce, trzymając w ręku siatki zakupów, usłyszałam za sobą kroki. Odwróciłam się i zobaczyłam Artura. Byłam tak zaskoczona, że aż wypadły mi zakupy z rąk. Mandarynki i pomidory potoczyły się po podłodze. Stałam jak wryta.- Cześć! Wybacz, nie chciałem Ciebie tak wystraszyć.- Witaj. Odpowiedziałam cicho.Artur przerwał chwilę konsternacji schylając się po zakupy. Ja też ukucnęłam. Zbierając warzywa i owoce stuknęliśmy się głowami. Później szybko się potoczyło, przywarliśmy do swoich ust. Artur znakomicie Read more…